I… Kocham cię jak Irlandię

Assasin | Assasin | 6 lutego 2008

Emigracja – temat bardzo żywy ostatnio. Mówi się że ponad 2 miliony ludzi wyjechało z Polski po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej. Niedawno podczas wyborów obiecano ściąganie z powrotem emigrantów. Jakże błędna to doktryna. Zamiast poświęcać energię na ściąganie żywiołu (tak właśnie żywiołu) polskiego z powrotem do kraju, lepiej skupić się na projektach budujących nową gospodarkę. Świat się zmniejszył, czasy podróży uległy skróceniu, dziś wyprawa emigracyjna to nie wyjazd na całe życie ale ledwie przejażdżka.

Znam przypadki z Irlandii właśnie, gdzie na starość powracali ludzie emigrujący za chlebem do Stanów Zjednoczonych. Wracali bo gnała ich tęsknota za krajem rodzinnym. Podorabiali się majątków i po powrocie na stare śmieci kupowali swoje stare rodzinne domy, nierzadko dokupując ich jeszcze kilka. Właściwie cały zachód Irlandii – Galway, Cork funkcjonuje w ten sposób. Młodzi uciekają do Dublina, Dublin ucieka do Australii, Nowej Zelandii, USA (właśnie tak, największym marzeniem młodych dublińczyków jest mieszkać w Australii lub Nowej Zelandii), a starzy wracają w miejsca gdzie się wychowali.

Wiemy doskonale jak wielu mieszkańców Wałbrzycha wyjechało za granicę w ostatnich latach. Chyba nie ma tutaj nikogo, kto nie miałby kogoś bliskiego, znajomego pracującego obecnie poza granicami Polski. I myślę, że w tych ludziach drzemie wielka szansa dla naszego miasta. Bo tak jak duże miasta typu Warszawa, Kraków, Wrocław etc. sobie poradzą, to miasta takie jak Wałbrzych powinny obmyślić i wcielić w życie strategię zbudowania i wykorzystania kontaktów ze swoją diasporą. To zadanie nie tylko dla władz, ale też dla instytucji takich jak Dolnośląska Agencja Rozwoju Regionalnego, Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej jak i powstającego Dolnośląskiego Parku Technologicznego.

W Irlandii działa taka instytucja jak Enterprise Ireland, która promuje eksport i inwestycje, wykorzystując także irlandzką diasporę. Namawia żeby przyjeżdżać do Irlandii i wybierać jako miejsce do inwestycji nie Dublin tylko mniejsze miasta.

Komentarze (3) »

  1. Życie-przynajmniej na razie-nie zmusiło mnie do emigracji… Bliscy są dla mnie zbyt ważni, więc nie chcę wyjeżdżać. Mam jednak cichą nadzieję, że kiedyś zaśpiewam… Kocham Cię jak… Wałbrzych… :) Na razie nasze miasto pozostawia wiele do życzenia… Pozdrowienia dla autora, który… powrócił do kraju!

    Redaktorka — 07-02-2008 @ 11:15

  2. Ja również nie wyobrażam sobie wyjazdu z kraju. Tu mam wszystko, rodzinę, przyjaciół, dom… A wiem, że jak będę chciał i będę się starał i ciężko pracował, to u nas też będę mógł żyć dobrze, więc emigracja jest nie dla mnie. Póki co wyemigrowałem do Poznania, ale tylko po naukę i zamierzam tu wrócić :)

    kaszub — 07-02-2008 @ 12:58

  3. Jeśli kiedyś miałabym wyjechać, to tylko do ciepłego kraju, nad ciepłe, turkusowe morze. Tam mogłabym myć gary na zmywaku, lub sprzątać ulice. Nigdy nie wyjadę do kraju, w którym pogoda jest tak bezpłciowa jak u nas. Na szczęście już niedługo wiosna ;-)

    K@sia — 10-02-2008 @ 17:51

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Polski Wordpress
Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress