Na MPK narzekać każdy potrafi
Że skomercjalizowali linię nr 3, że chcą likwidować linię nr 2 (ZDiK informuje, iż była to plotka), że nie będzie czym dojechać na zakupy do Auchan, że na Beethovena teraz też nie ma jak dojechać, że autobusów jest mało i że „nyski” tylko przeszkadzają (to nic że i tak z nich korzystamy). Można wymieniać tak pewnie bez końca ile to przeciętny Wałbrzyszanin marudzi na komunikację miejską i jej włodarza, czyli gminę.
Popatrzmy jednak na to, ile w tym wszystkim jest naszej winy. MPK, to nie organizacja charytatywna czy wolontariat i jak każde przedsiębiorstwo potrzebuje na swe działanie pieniędzy. Gmina w tym roku zapisała w budżecie na transport publiczny ponad 30mln złotych, z czego wpływy m.in. z biletów wyniosą około 15mln zł. Czyli połowę.
Weźmy teraz pod uwagę nasze zachowanie. Ilu ludzi nie kasuje biletów, jak często dewastujemy autobusy? Tylko w zeszłym roku MPK wydało na remonty swego taboru 65.000 złotych. Skrobanie szyb, strzelanie z wiatrówek do autobusu (sic!), kradzieże gaśnic i innego sprzętu znajdującego się w autobusach… Kolejne kilkaset tysięcy złotych MPK traci na nieuregulowanych zobowiązaniach wobec niej (wg MPK za długi można by kupić kolejny nowy autobus napędzany gazem ziemnym!), czyli na mandatach chociażby. I wprawdzie w ostatecznym rozrachunku stanowi to tylko pewien procent ogólnych wydatków, to jednak ma ogromne znaczenie na funkcjonowanie spółki.
MPK stara się sobie radzić z problemami ogromnych kosztów jak tylko może. W 8 autobusach jest już monitoring, który może powstrzyma falę dewastacji środków komunikacji. Do tego inwestowanie w autobusy napędzane gazem ziemnym, które nie dość, że są tańsze w utrzymaniu i eksploatacji, to jeszcze nie zatruwają powietrza tak jak te napędzane ropą naftową. Dwie pieczenie na jednym ogniu. To wszystko jednak nie będzie przynosiło wymiernych efektów, jeżeli sami nie zaczniemy zmian od nas samych. O ile na dewastacje tak dużego wpływu nie mamy (choć moglibyśmy jednak nie udawać, że nie widzimy jak ktoś coś niszczy), to na uiszczanie opłaty za przejazd mamy już wpływ realny.
Chcemy zmian? Zacznijmy od siebie.




MPK to sie akurat chwali za te wszystkie pozytywne zmiany. Krytykujemy ZDiK za likwidacje linii nr 3. Ludzi z Beethovena ze nie chca na konsultacje przyjsc jak skorygowac rozklad jazdy. A dojazd do Auchana to chyba dyrekcja Auchana wycofala sie z doplat zeby C i D zajezdzalo na dodatkowy przystanek. Jakby linia Ach zatrzymywala sie na wszytskich przystankach to by problem byl rozwiazany, a pasazerowie C i D byliby te pare minut szybciej w domu:)
Pan Tomasz — 07-02-2008 @ 15:49
A co z kontrolerami biletów, czyli tzw. kanarami? Bo co tu mówić. Jezdzac na liniach piaskowa-szczawienko-podzamcze , od kilku lat nie spotkałem ani razu kontrolera. Nie wiem jak jest na innych dzielnicach, ale tutaj tak to wyglada. Nie mówie, ze bylo by to lekarstwo na wszelkie zło, bo i zatrudnienie ponosi za sobą oczywiście koszty. Moze by wtedy ludzie, zaczęli kasować te bilety, czy choćby uzywac e-karte. Bo aktualnie, skasowanie biletu/przeciagniecie e-karty - jest datkiem na rzecz mpk, a nie zapłatą za usługe.
Kefir — 07-02-2008 @ 20:01
~Panie Tomaszu i tu jest problem. Narzekamy a nic nie robimy albo nie wiemy nawet na kogo mamy narzekać ;)
~Kefirze, czy naprawdę potrzebujemy bata nad głową, by wykonać tak prostą czynność jak kasowanie biletów? Poza tym, ściągalność należnych opłat za mandaty i tak się poprawiła odkąd MPK wynajęła do tego profesjonalną firmę windykacyjną. A co do e-karty… pomysł jest debilny. Znaczy się sam fakt jej “przeciągania”, zwłaszcza jak jest tłok w autobusie. W Poznaniu działa to prosto - kontroler ma czytnik i sprawdza czy karta jest ważna i tyle.
kaszub — 07-02-2008 @ 23:24
Zaraz, bo czegoś nie rozumiem. 65000 to są te potężne koszty dewastacji? Przy 30mln budżetu. 0,2% ma uratować MPK? Drugie tyle na nieregulowanych zobowiązaniach. Toż to już razem pół procenta ich budżetu. Potężne pole manewru… Chyba nie tędy droga albo te kwoty są brane z kosmosu.
Chrapa — 08-02-2008 @ 14:09
Albo ~Chrapa nie do końca zrozumiał tekst albo popełnił błąd w rozumowaniu. Chyba, że ~Chrapa uważa, że za 65.000zł można kupić autobus… Po pierwsze strata wynosi około 500.000zł (dewastacje + nie płacenie za przejazdy i nie opłacanie mandatów). I należy to odnieść do tych 15mln złotych deficytu a nie całego budżetu. Czyli będzie to około 3-4%, co jest raczej już sumą która pozwala zwiększyć pole manewru. Jeżeli więc ~Chrapa uważa, że straty MPK nie są duże i nie pozwoliłyby np. na kursowanie linii 3 to cóż mogę powiedzieć. Aha, a ceny oferowane przez MPK nie są cenami rynkowymi, więc i tak deficyt będzie, ale zawsze można go zmniejszyć, bo to my go opłacamy z własnych podatków.
kaszub — 08-02-2008 @ 18:25
Fakt, ze ekarty nie są dobrym pomysłem. Zrezygnowanie ze starych przejazdówek, cóz - no prawda, ze latwo sie niszczyly, ale jezeli ktoś potrafił zadbać, to tego problemu nie było. Przykład, ktory podajesz z Poznania - jest równiez dobry. ale.
Czy potrzebujemy bata nad głową? Ile razy dziecko nasika na deske, zanim zrozumie, ze potrzeba ją podnosić? Tak samo. Ile razy ktos nie kupi biletu, zaoszczedzi te całe 90 gr - dopóki nie /sparzy/ się - płacąc 50-60zł kary?
Kefir — 08-02-2008 @ 21:09
Wiesz ~Kefir, mandaty i groźby nic nie dadzą dopóki będzie społeczne przyzwolenie na tego typu zachowania. A o zmianę tego jak wiemy nie jest i nie będzie łatwo. Więc dopóki okradać (inaczej się tego nazwać nie da) będziemy MPK, dopóty nasze roszczenia i narzekania wobec spółki będą trochę bezpodstawne. Czy sytuacja ulegnie zmianie? Raczej wątpię, choć chciałbym się mile zaskoczyć.
kaszub — 08-02-2008 @ 23:55
A jeszcze przypomniała mi się jedna rzecz. Często mówi się, że wysokość kary niezbyt dyscyplinuje ludzie. I tu się Ci wszyscy, którzy tak myślą, mylą. Gdy wysokość mandatu w Poznaniu podskoczyła z 70 do… 190zł (!) zachęciło to ludzi do płacenia za przejazd niesamowicie. Wprawdzie problem pozostał, ale zmalał i to znacznie. Może u nas warto by nad tym pomyśleć.
kaszub — 09-02-2008 @ 10:23
Generalnie rozdzielmy ZDiK od MPK, bo mieszacie panowie. ZDiK jest jednostka budzetowa gminy. To on ustala ceny biletow, mandatow, trasy poszczegolnych linii, etc. To dla ZDiKu straty przynosza gapowicze. MPK jest spolka z o.o., wyloniona w przetargu na obsluge linii autobusowych w Wałbrzychu. ZDiK placi MPK bodaj od kilometra. MPK ponosi straty wynikle z dewastacji taboru. Poza tym ma wlasny budzet nie subsydiowany z budzetu miasta. Na wymiane taboru duzo pieniedzy zdobyli z funduszy UE.
Pan Tomasz — 09-02-2008 @ 13:06
~Pan Tomasz ma oczywiście rację. I przyznaję się bez bicia do popełnionego błędu. ZDiK - MPK - niebezpieczny skrót myślowy, a ~Pan Tomasz tym zwróceniem uwagi obalił niemal cały tekst i dyskusję ;) Chyba wynika to trochę z faktu, że MPK sp. z o.o. jest jedynym liczącym się u nas przewoźnikiem (jest w ogóle jakiś inny?) i jako wykonawca zadań zleconych przez ZDiK (nie pomyliłem się w tym stwierdzeniu ~Panie Tomaszu?) jest bezpośredni z nią łączony (nie wiem jak to wyrazić inaczej, mam nadzieję że wiecie o co mi chodzi). Raz jeszcze, przepraszam i przyznaję się do błędu.
kaszub — 09-02-2008 @ 13:44
Pisalem o tym referat ostatnio wiec znam dobrze sytuacje;) MPK jest jedynym ktory realizuje transport zbiorowy w Wałbrzychu. Natomiast busy to przedsiebiorcy posiadajacy zezwolenia na wykonywanie regularnych przewozow osob w krajowym transporcie drogowym (dzialaja w oparciu o inna ustawe). Przepraszam za obalenie tekstu i dyskusji, przykro mi :( Ale ze kaszub jestes plodnym blogerem to dyskusje przeniesiemy do nastepnego wpisu ;)
Pan Tomasz — 09-02-2008 @ 14:05
Prawdę mówiąc, gdybym wiedział, że na ten temat jesteś taki obryty, to od razu bym się do Ciebie zgłosił ;) Masz jeszcze jakieś ciekawe opracowania nt. Wałbrzycha?
kaszub — 09-02-2008 @ 18:04
Wiem tylko, że żeby ograniczyć potężne koszty remontów w kwocie 65000 rocznie, zakupiono zabawkę pt. monitoring za…no właśnie, ile kosztowało wdrożenie monitoringu w autobusach? Jaki jest przewidywany okres zwrotu tej inwestycji.
Co do kosztów nieregulowanych zobowiązań - te kilkaset tysięcy to skąd się wzięło? Ktoś tak tylko sobie oszacował? Czy też to policzone długi złapanych na jeździe na gapę itp.?
Chrapa — 10-02-2008 @ 23:06
Te kilkaset tysięcy to długi nie zapłacone i podejrzewam, że także szacunki ilości osób nie uiszczających opłaty za przejazd. Nie jestem do końca jednak pewny i nie chciałbym wprowadzać w błąd, co nie zmienia faktu, że kwota jest duża.
kaszub — 11-02-2008 @ 12:16
Według mnie najlepszym rozwiazaniem jest wpuszczanie pasazerów do autobusow tylko przednimi drzwiami, na liniach gdzie jest mniejsze natezenie ruchu, a na pozostale linie wyslac kontrolerów i sprawa załatwiona;). Wiadomo wiązaloby sie to z poniesieniem pewnych kosztów ale rozwiazaloby sprawe jazdy na gape przynajmniej w duzej czesci. Sam nieraz jezdze i widze jak np na lini 10,13,17, 11 3/4 autobusu nie kasuje biletów i nie loguje sie.
walbrzyszanin — 17-02-2008 @ 20:37
wałbrzyszanin - proste i logiczne, dawno już o tym mówiłem, zresztą widziałem niedawno jak kierowca ósemki pod Ksiażem właśnie tak zrobił, że wpuszczał przednimi drzwiami i sprawdzał bilety
Assasin — 18-02-2008 @ 19:25
Assasin- wiesz ale to powinno byc odgórnie narzucone. Zobacz np na inne komunikacje miejskie np Jelenia Góra czy Swidnica. Wałbrzych specjalnie niczym nie ustepuje, ba nawet ma nowoczesniejszy tabor. W moim odczuciu gdyby ok 80% wałbrzyszan kasowała bilety i logowala się to nawet i w naszym mieście moglaby spokojnie jeżdzic przynajmniej 1 linia nocna, która niewadpliwie przydalaby sie. A skoro mamy juz autobusy monitorowane, i grupy szybkiego reagowania to kwestia bezpieczenstwa pozostalaby rozwiązana. Chętnie poznalbym opinie innych użytkowników w temacie “Co sądzą o liniach nocnych w Wałbrzychu”?
wałbrzyszanin — 18-02-2008 @ 22:42
Jestem za wprowadzeniem linii nocnych w Wałbrzychu. I powinna obowiazywac zasada wsiadania przednimi drzwiami (w nocy mozna sobie na to pozwolic bo potoki sa mniejsze) . Dać 3zł za przejazd i bedzie ok:). Uwazam ze Kapeny by w zupelnosci wystarczyły
Pat — 21-02-2008 @ 21:37
ja jestem zdania że układ linii w Wałbrzychu jest archaiczny i nie przystaje do rzeczywistości, która się zmieniła w ciagu ostatnich lat
jestem za reorganizacją i wiem że można poprowadzić komunikację w Wałbrzychu tak, że nie będzie dodatkowych kosztów, wszyscy będą zadowoleni i jeszcze zostanie na linie nocne
wpuszczanie przednimi drzwiami to jeszcze inna sprawa i też jestem za
Assasin — 24-02-2008 @ 20:46
Myślę, że dopóki nie wyłoży się kasy na porządne badania rynku, to wszelkie zmiany w ciemno będą niemal bezużyteczne i szkodliwe. W Poznaniu, po przeprowadzeniu takich badań, zauważono jak bardzo w swych decyzjach mylili się Ci, którzy za komunikację miejską są odpowiedzialni. Czy i nas stać na coś takiego?
kaszub — 25-02-2008 @ 12:38
Do wałbrzyszanin - piszesz: “…inne komunikacje miejskie np Jelenia Góra czy Swidnica. Wałbrzych specjalnie niczym nie ustepuje…”
Mój pogląd jest inny. Wolałbym, nawet kosztem nowoczesności taboru, żeby autobusy dojeżdżały do Jedliny, Strugi, Rybnicy Leśnej itp.
W Świdnicy autobusy kursują po całym powiecie. Z Jeleniej Góry też dojedziecie do okolicznych miejscowości - u nich jakoś się opłaca. I nie wydaje mi się, żeby ludzie tam byli inni niż u nas i w 100% kasowali bilety.
To chyba jednak kwestia zarządzania a nie dyscyplinowania pasażerów…
Chrapa — 10-03-2008 @ 12:44
do Chrapa- Co do Twojego poglądu zgadzam sie. Tak powinno byc. Nawet gdyby bilety kosztowaly nieco więcej a autobusy jezdzily np co 2 godziny. Ale w tym wszystkim jest maly problem, bo linie te obsadzili juz busiarze. A skoro w naszym miescie są problemy zeby utrzymac linię nr 3, która jakby na to niepatrzec jeździ po najwiekszej dzielnicy miasta to nie wymagajmy cudow.
Kiedys to byly piekne czasy jezdzily linie 1,16,32,31 . Wedlug mnie przyczyna tego jest to, ze jeszcze z kilka lat temu wstecz jezdzilo strasznie duzo busow. Więkosc to stare graty niespelniajace podstawowych wymogow no i co wazne jezdzily nielegalnie. Wtedy za duzo kasy odpadlo i linie poupadaly.
Dajmy prosty przyklad. Przystanek na podzamczu 0,5 przed autobusem podjezdza bus zabiera z 10 pasazerow. Wszyscy musza za przejazd zaplacic nawet gdyby placili 1zl to busiarz ma 10 zl. Za 0,5 min podjezdza autobus do niego wsiada 5 osob z czego moze 1albo 2 kasuja bilety a reszta jedzie na “waleta”. To zalezy od samych ludzi i ich nastawienia. Ludzie albo nie rozumieja albo tez nie chca zrozumiec, ze im mniej ludzi ma MPK tym wiecej oni bedą płacic, bo wkońcu z ich podatkow ida pieniadze na utrzymanie lini.
Wniosek z tego taki im wiecej MPK ma pasazerów tym więcej pieniędzy z biletów. Wtedy mozna sobie pozwolic na to, ze te pieniadze od miasta pojdą na nowy tabor, nocne linie lub tez jezeli bedzie zapotrzebowanie stworzenie nowej lini.
walbrzyszanin — 22-03-2008 @ 21:35
A swoją drogą uważam, że rozkład jazdy na wiekszości lini zwłaszcza w porach wieczornych wymagałby pewnych ograniczeń lub udoskonaleń. Bo często jest tak np w niedziele ze na trasie Plac Grunwaldzki Szczawno Zdrój jedzie za sobą 5,10, a potem dluzsza przerwa. Podobnie jest na Nowym Miescie podjezdza 1 minute przed autobusem nr 5 nyska 5 zaraz podjezdza autobus 5 i po chwili autobus nr 0. Takze rozklad wymaga korekty
walbrzyszanin — 22-03-2008 @ 21:51
Tu by wymagane były badania rynku, by dopasować rozkład i linie do potrzeb mieszkańców. A u nas niestety większość rzeczy robi się “na czuja”. Efekt? Autobusy jeżdżą albo nie o tych porach co trzeba albo nie po takich trasach. Tak samo robią również takie kolosy jak PKP. Logika działania jest następująca: “Na tej trasie jeździ mało ludzi, więc obcinamy kurs pociągu o połowę. Efekt, jeszcze mnie ludzi, bo okazuje się, że godziny nie pasują albo pociąg jeździ za rzadko. To likwidujemy połączenie, bo nikt nie jeździ.” A ludzie nie korzystają z PKP, bo pociągi są źle dopasowane i albo korzystają z PKS albo pojawiają się nyski. A okazuje się, że dobre rozeznanie rynku, to zysk i dla korzystających i dla przedsiębiorstwa. 2 lata temu MPK Poznań zrobiło badania marketingowe. Efekt? Autobusy i tramwaje są lepiej dopasowane do mieszkańców, bilety też. Mieszkańcy są bardziej zadowoleni, MPK zwiększyło wpływy. Da radę? Da, tylko trzeba trochę wyłożyć złotówek. A robienie “na czuja” bywa bardzo mylące.
kaszub — 23-03-2008 @ 23:32
Zgadzam się powinno się zacząc od badania rynku i zastosowac coś takiego jak “marketing mix”. Obie te rzeczy są podstawą do tego aby faktycznie spełnic oczekiwania konsumenta.
Dopiero potem zabierac się za tworzenie nowego rozkładu jazdy czy tez nowych lini
walbrzyszanin — 24-03-2008 @ 11:11
Tylko zauważymy inna rzecz. U nas wszystko robi się “na czuja” i “na odczep sie”. Nie tylko tyczy się to MPK w Wałbrzychu ale taka sama sytuacja jak nie gorsza dzieje się w Wałbrzyskim PKS.
Każdy wie że ta firma upadnie, tylko niewiadomo czy to wydarzy się jutro, za miesiąc, albo za 2 lata. :(
walbrzyszanin — 25-03-2008 @ 15:02
~Wałbrzyszanin, o tym właśnie m. in. pisałem: że robi się “na czuja”. Co niestety jest mylnym podejściem i nie przynosi żadnych korzyści a w najgorszym przypadku - straty. Co się tyczy PKS, to ile dobrze pamiętam, został postawiony w stan upadłości i nie wiadomo czy zostanie całkowicie zlikwidowany czy może przekształcony w spółkę pracowniczą (?).
kaszub — 25-03-2008 @ 23:24
prosze nie obwiniac MPK za to ze autobusy jezdza jak jezdżą. Oni są tylko firmą realizujacą przewozy, a za całą organizacje(rozkłady jazdy , obsadzenie taborem , cenniki) zajmuje sie pozal sie Boze Zarząd Dróg i Komunikacji w Wałbrzychu.
Pat — 03-04-2008 @ 18:39
Tak, tak jest. Choć z drugiej strony widać, że MPK samo z siebie też nie jest w stanie prowadzić linii komercyjnej tak by się to opłacało, co widać nawet po słynnej już ś.p. linii nr 3. A że ZDiK jest pożal się Boże to nie wymaga większego komentarza…
kaszub — 04-04-2008 @ 10:51
Co do kwestii ZDIK-u zgadzam sie w 100%. A co do lini nr 3 to wprawdzie MPK nie bylo w stanie sobie poradzic z utrzymaniem sie na tej lini bylo m.in ich wina. Jezeli ktos chcial jechac z Dworca Glownego na Podzamcze to nie oplacalo mu sie czekac na autobus, gdzie z e karty nie skorzystalby tylko wsiadal w nyske która co prawda podjezdzala kilka minut przed autobusem. Z kolei na Placu Grunwaldzkim jesli ktos chcial jechac na Podzamcze to wsiadal w miejska A albo w prywatna A. Gdyby bylo troche inne podejscie do tego i nie patrzyli na to jak tu zrobic, aby zamknac ta linie to napewno jezdzilaby i przynosilaby zyski.
walbrzyszanin — 04-04-2008 @ 16:09
Nie będę sie chwalił gdzie byłem. Ale w Polce to wina nas i złego zarządzania.
Byłem w Wiedniu lucernie w Szwajcarii i tam jakoś każdy kasuje bilet, nie ma ciasnoty, jest czysto i nie ma tych pierdol..Nysek. Bo komunikacja miejska jest sprywatyzowana i w 1/4 należy do miasta. Kto to widział stawią o 7 rano autobus nuner 5 i to w dodatku starego jelcza gdzie ludzie jadą do racy i dwóch szkoł jak ktos ma kupi czy skasowa bilet gdzie jest jeden punkt sprzedaży biletów, kiosków brak. Nie doś że 40 groszy zzynaja na człowieku. To za co bilet drozszy niż we wrocku kontroli żadnych. A jak śa to wszyscy ich znaja. Nie ma automatów do biletów, a ta e-karta to jest pojebana to to samo co przjazdówka tylko że plastikow i pani w kasie sie na meczy no i do kasownika trzeba podejsc. Po pierwsze jezeli jest cos miejkie czyli niczyje nie dbamy oto tak samo kierowcy. jeszce nie widziałem nie brudnego rozwalonego autobusu no ale tak po takich drogach jak majaa byc sprawne autobusy ani sie tu odszkodoania domaga od ZDiKu bo Mpk jest pod zdikiem. Kierowca ma prowadic autobus a nie sprzedawac bilety …….. to jeszce mało co mogę powiedziec a te opóznienia
qwerty — 17-04-2008 @ 13:20
qwerty- To co opisales to faktycznie jest obraz komunikacji miejskiej w Wałbrzychu. Wiekszosc to jest wina zdiku, który badz co bądz powinien dbac o to aby pieniadze z komunikacji wplywaly do miasta. Dlaczego w godzinach od 19 do 23 nie uswiadczy się żadnej nyski na np lini 2?. Chociaz w rozkladzie pisze wyraznie ze nyska powinna do 22 jezdzic. Gdzie w takim razie jest ZDIK i kontrole?.
Poza tym nie rozumiem dlaczego zostal zaakceptowany taki bezsensowny rozklad nysek. Skoro miedzy autobusami jest 15 czy 20 minut roznicy to niech nyska jedzie po 10 min a nie 1 min przed autobusem co jest bezsensowne. Tutaj tez powinna byc kontrola i powinny posypac sie kary. Mało tego niektórzy juz zrobili sobie z nysek taksowki. Wybredne i leniwe paniusie przeciez nie beda sie tluc autobusami. Wola wsiasc w nyske, bo kierowca zatrzyma sie pod domem, nie patrzac ze stanowi zagrozenie dla ruchu drogowego. Więc skoro przewoznicy nie potrafia sie dopasowac do wymogow to powinni stracic pozwolenie na wykonywanie przewozow. Czasem wydaje sie ze to ZDIK dba bardziej o nyski niz o MPK. Wiec potem nie dziwmy sie ze wszystko wyglada tak jak wyglada.
Co do doplacania 30 gr do biletu to owszem zgadzam sie z tym jak najbardziej. Bo wkoncu kierowca jest od prowadzenia autobusu, a nie od zaopatrywania pasazerow w bilety. Skoro pasazer nie zaopatrzyl sie w bilet wczesniej to niech placi wiecej. Ileż to razy na placu grunwaldzkim gdzie jest punkt biletowy i 2 kioski gdzie sa bilety przy kierowcy ustawia sie kolejka po bilety.
Kwestia e-karty. Osobiscie korzystam z niej i uwazam ze to calkiem dobre rozwiazanie. Moze za wyjatkiem tego ze trzeba sie za kazdym razem logowac. Ale coz w ten sposob firma wie, w jakich godzinach jest duzo pasazerow, ile osob uzywa e karty.
Rozklad jazdy natomiast powinien zostac rowniez zmieniony kilka polaczen zlikwidowanych zwlaszcza w godzinach wieczornych. Tym bardziej ze maja informacje z logowan.
A co do czystosci, kasowania biletow to niestety to zalezy wylacznie od nas samych. Jednak na poczatek trzeba byloby nauczyc ludzi, aby weszlo im w nawyk kasowanie biletow. Na liniach o mniejszym natezeniu wsiadanie przednimi drzwiami i okazanie biletu kierowcy a na pozostalych czeste kontrole. Podobnie z czystoscia. Korzystac z monitoringu, a gdy ktos niszczy pojazd zaraz wylapac i obarczac kosztami naprawy i renowacji.
Co do kierowcow jestem innego zdania. Dbaja oni o swoje pojazdy, tylko ze na takich drogach jakie są w WCH to zaden autobus nie bedzie w idealnym stanie.
Natomiast tabor wałbrzyskiego MPK nie jest wcale taki zly. Jeden z lepszych patrzac na miasta podobnej wielkosci w Polsce. Takze ogolnie mowiac MPK nie jest wcale az takie złe.
Po prostu ZDIK przyczynia sie do tego, ze wszystko wyglada jak wyglada. Jak to bedzie tak dalej wygladac to MPK czeka podobny los jak PKS-u a przewozy w miescie zdominuja prywaciarze. Równiez “pseudopasazerowie” i ich brak poszanowania dla wspolnego mienia przyczyniaja sie do tego .
walbrzyszanin — 18-04-2008 @ 22:59
jest jedna genialna metoda na poprawę sytuacji mpk i ogónie komunikacji publicznej w wałbrzychu.
i co najważniejsze-UE da nam na to wielką kasę, bo zawsze wspiera “odważne” i takie, które nie zaszkodzą zbytnio środowisku naturalnemu projekty. mże warto by było rozważyć budowę tramwaju.przemawia za tym naprawdę wiele argumentów.
-chociaż teren jest górzysty, la nowoczesnych ppojazdów to nie problem;poza tym możn przecież kupić pojazdy używane. nie od razu wszystkie wagony musza być superultra nowoczesne, bo miasto nie ma przecież budżetu z gumy.
-Wałbrzych wcale nie ma za małej gęstości zaludnienia, żeby tramawaj przynosił straty. i nie ejst za mały, bo np. w elblągu istnieje system tramwajowy który jest wciąż rozwijany.
-tramwaje są wygodniejsze. nie stoją w korku, sa pojemnijsze od autobusów, nie trują środowiska spalinami.autobusy na gaz ziemny również są “zdrowe”, ale nie mają tak duży mocy przewozowych co pojazd szynowy
-drogi są dziurawe jak dobry ser szwajcarski. dlatego autobusy szybko są wyeksploatowane. żywotność tramwaju jest dłuższa.we wrocławiu jeżdża trzydziestoletie[niestety, ale chyba nigdy się nie psują.kursują bez zakłóceń]
-nowoczesne systemy tramwajowe są budowane w taki sposób aby pojazd nie stał długo na światłach, albo w ogóle miał pierwszeństwo przed samochodami. dojazd z tak odległych dzielnic nie trwał by zbyt długo.[np podzamcze oddalone od centrum o lata świetlne]
-genialnym rozwiązaniem jest puszczenie tramwaju po strefach przeznaczonych tylko dla pieszych. tak się robi na zachodzie.np.>
http://images.google.com/imgres?imgurl=http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/archive/c/cf/20061231170701!Tramway-clermont-ferrand-de-haut.jpg&imgrefurl=http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Tramway-clermont-ferrand-de-haut.jpg&h=1600&w=1200&sz=542&hl=pl&start=3&um=1&tbnid=VcY-2o147RcKcM:&tbnh=150&tbnw=113&prev=/images%3Fq%3Dtramway%2Bde%2Bclermont%2Bferrand%26um%3D1%26hl%3Dpl%26rls%3Dcom.microsoft:*:IE-Address%26sa%3DN
to by się przyczyniło do ożywienia ścisłego centrum miasta.można by wyłączyć z ruchu samochodowego niektóre ulice wokół rynku, dzięki czemu część “życia” centrum przenisłaby się tez na okolicę. gdyby ludzie mieli taka możliwość przyjeżdżaliby do centrum częściej, aale eaz jest to dłuuuga wycieczka na cały dzień. :p
postulowałbym budowę systemu złożonego z dwóch lub trzech linii.
zamiast 12-północ-południe. zamiast swojej obecnej pętli przy palmiarni mogłaby skręcać w de gaulle’a i jechać w kierunku podwala, z pętlą w okolicach blankowej
a na skrzyżowani wrocławskie i uczniowskie i de gaulle’a mógłby powstać węzeł przesiadkowy, skąd odjeżdżałyby autobusy do lubiechowa, na zamek, do świebodzic i do wsse.
dlaej by sobie szła wrocławską, kolejową chrobrego, wyzwolenia,mickiewicza. i dalej niepodległości z pętlą przy dworcu głównym[gdzie zbudowałoby się nowoczesny węzeł.
drugą linię tramwajową zbudowalbym na bazie piątki.
szczawno-wysockiego-wyzwolenia-piłsudskiego-11 listopada-bystrzycka-rusinowa. największy problem stanowiłoby w tym przypadku przeprowadzenie linii przez szczawno.trochę wąsko : P
trzecia linia byłaby właściwie odgałęzieniem pierwszej. skręcałaby gdzieś z wrocławskiej na piaskową górę. i tam maiła pętle, bądź jechałaby dalej na podzamcze.
inny system byłby prostszy, nawet bardziej ekonomiczny-z dwiema liniami. ze szczawna do rusinowej i z dworca głównego na podzamcze, ae tylko przez piaskowa górę, omijająca szczawienko.
wiem że są to tylko pobożne życzenia, bo nasze miasto jest biedne i urzędników ma beznaaaadziejnych, którzy studia kończyli dając w łapę egzaminatorom, ale są one możliwe do zrealizowania i mogą one być dochodowe. jeżeli transport publiczny byłby szybki, czysty i wygodny, ludzie na pewno by z niego korzystali.
póki co musimy wymieiać tabor autobusowy i łatać drogi, jednak gdyby mieszkańcy wystąpili z taką inicjatywą, możliwe że za kilka lat doczekaliby śmy się tramwajów. nie mówię żeby od razu budować cały system, ale etaopami-najpierw połączy piaskową górę ze śródmieściem potem wydłużyć linię na podzamcze, potem do szczawna, na podgórze i na końcu do rusinowej.
jest to zadanie na kilkanaście lat, i jego rozpoczęcia będzie możliwe dopiero za kilak lat.jednak urzędnicy powinni się w końcu zastanowić co zrobic z tra nsportem miejskim w wałbrzychu. bo na razie odbiega on tysiącem lat nawet od tego we wrocławiu, który jest skrajnie beznadziejny, jednak urzędasy się nie obijają i nie dłubią nosie, zamiast tego wciąż posuwają machine administracyjną do przodu, forsując budowy koljnych odcinków, węzłów przesiadkowych itd.
jeżlei ekspertyzy wwykazałyby że budowa tramwaj ów okazałaby się nieopłacalna, to chociaż nalezy uporządkować transport autobusowy. na miajscu pksu zbudować porządny dworzec miejski, skąd odchodziłyby autobusy do wszystkich dzielnic. a sam dworzec pks musimy postawić od nowa. obecny woła o pomstę do nieba. we wrocławiu musieliśmy czekać 60 lat na normalny dworzec, ale w końcu się udało. przynajmniej mamy poczekalnię, kasy, informację zamiast starej budki zamkniętej o 18.00 na cztery spusty.
walbrzyszanizwro — 22-04-2008 @ 14:26
No cóż muszę przyznac, ze kolega “walbrzyszanizwro” ma bardzo ciekawe pomysly. Gdyby wiecej bylo takich osob to napewno komunikacja miejska w WCH wygladałaby inaczej.
Niewadpliwie zrekonstruowanie tras niektórych lini jest konieczne. Nie mówiąc juz o dokładnym sprawdzeniu ilosci kursów na wiekszosci lini.
Podoba mi się również pomysł zrobienia z dworca PKS miejsca przesiadkowego na autobusy MPK. Pieniądze na odnowienie można byłoby wziąśc z Unii.
Tylko pomysł wprowadzenia w naszym miescie tramwajów w moim odczuciu jest trudny do zrealizowania. Rozwiązanie to bylo juz przerabiane kilkadziesiat lat temu. Poza tym budowac wszystko od poczatku, przystosowac ulice, kupic pojazdy to byloby zbyt czasochlonne i kosztowne. Zgodze sie z faktem ze Unia daje nam pieniądze abysmy unowoczesniali infrastrukture, ale skoro urzędnicy nie potrafia dobrze wypelnic wniosku o dotacje to wyglada to jak wyglada. W to miasto trzeba byłoby zainwestowac spore pieniadze, oraz umiejetnie je wykorzystac, zeby to wszystko zaczelo wygladac w miare ladnie.
walbrzyszanin — 22-04-2008 @ 22:25