Od trzech (? – poprawcie mnie jeśli się mylę) lat Gmina Wałbrzych prowadzi program o wiele mówiącej nazwie „Wałbrzych Miasto MTB”. Nasuwa się jednak pytanie: a cóż to jest?I tu pojawia się problem, bo na stronach internetowych programu (www.mtb.walbrzych.pl), Urzędu Miasta (www.um.walbrzych.pl) czy Biuletynu Informacji Publicznej Wałbrzycha (http://miasto.walbrzych.sisco.info/) żadnej informacji na ten temat nie udało mi się odnaleźć. Ale nie wydaje się, by był to „projekt – widmo” w którym utopiono ogromne ilości kasy i tyle. W każdym razie, jeszcze nie. O tym, że program jest i funkcjonuje możemy się przekonać spacerując w okolicach hali OSiR czy SP nr 22 na 11-go listopada, gdzie widnieją (widniały?) tablice informujące o tymże programie. Czy coś jeszcze? Na wspomnianej wcześniej stronie internetowej programu mamy podanych trochę informacji nt. bieżących imprez kolarskich (wiele tego nie ma, a ostatnia aktualizacja była robiona chyba gdzieś w okolicach listopada. Trudno to jednoznacznie stwierdzić, bo przy żadnym artykule nie ma dat…), trochę informacji o trasach rowerowych (szacuję, bo nie raczono podać takiej informacji, iż będzie ich łącznie około 100km), zdjęcia w galerii i coś o treningach dla bardziej zapalonych rowerzystów, którzy biorą sobie sport do serca. I tyle. Oh nie, zapomniałbym – jest forum, które jakby nie żyło… No tak, ale nie ma się co dziwić, że na portalu tym wieje nudą i nic się szczególnego nie dzieje. Z tego, co niegdyś udało mi się dowiedzieć, całym tym programem zajmuje się osoba, która wpadła na ten, co tu ukrywać, bardzo dobry pomysł. Jest tylko jeden problem. Po prostu dorzucono jej obowiązków, nie wyodrębniając zbytnio specjalnego stanowiska czy czegoś w tym stylu. Więc nie ma się co dziwić, że strona funkcjonuje jak funkcjonuje, a sam program nie jest znany bliżej większej ilości Wałbrzyszan, czy samych rowerzystów. A szkoda, bo można by czerpać z tego same profity. (dalej…)
Z wielką przyjemnością informujemy, że nasza uczelnia znalazła się w prestiżowym gronie GAZEL BIZNESU 2007, czyli firm, które osiągają bardzo dobre wyniki finansowe, dynamicznie się rozwijają oraz są rzetelnymi partnerami w biznesie – taką informację przeczytać możemy na stronie internetowej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. Angelusa Silesiusa w Wałbrzychu ( www.pwsz.com.pl ). Zanim jednak przejdę do chwalenia PWSZ-u (a jest za co!) napiszę co nie co o samej nagrodzie. (dalej…)
W życiu pojawią się ciągle to nowe przeciwności. Problemy, kłopoty, zmartwienia. Jednak mimo tego, istnieją na świecie pewne grupy ludzi, które oficjalnie „chcą zmienić świat na lepsze”, a nieoficjalnie – „dokopać innym”.
O czym mowa? Już tłumaczę. W dzisiejszych czasach panuje równouprawnienie. Piękna rzecz, o którą przez masę czasu walczyło wiele osób, a zwłaszcza kobiety. Nie ma na dzień dzisiejszy żadnych powiązań, żadnych wytycznych, „co gdzie, jak”, ani nic z tego rodzaju. Każda osoba – bez względu na płeć – może robić ze sobą i swoim życiem to, co tylko sobie zażyczy. Kiedyś tego nie było. Sprawa była jasno postawiona: kobieta w domu, pielęgnuje ogród, dba o dzieci, sprząta, gotuje, prasuje, a mężczyzna przynosi dochody i jest głową rodziny. Była to w pewnym sensie dyskryminacja. Wiadomo – niektórym kobietom to odpowiadało, ale można było się mimo wszystko spotkać z osobą bardziej ambitną, która ma marzenia i chce je realizować. (dalej…)
„Serce mi pęka z dumy i radości, że daliście szansę nowemu istnieniu. To najważniejsze w życiu… Przedłużyć własne i dać dowód swojej miłości… Wszystko jest w życiu piękne, wschody i zachody słońca, nocne gwieździste niebo, nawet deszczowe poranki u boku mężczyzny. Ale żyć życiem to już prawdziwa magia…!”- sms z 8 września 2007
Za niecałe 100 dni minie 8 lat od czasu kiedy zdawałam maturę. Tak zwany egzamin dojrzałości. Pamiętam. Na moim ulubionym – języku polskim – pisałam o tym, że świat jest teatrem, a aktorami ludzie. Dostałam piątkę. Cytat, którego autorem jest William Shakespeare, dokładnie brzmi: „Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają.”. Można by rzec, że to logiczne. Ba! Wszak każdy człowiek ma wyznaczoną rolę w czasie swojego pobytu na ziemi. W pracy, w domu, w rodzinie, ilekroć spotyka się w kręgu znajomych. Ale pojawia się pytanie: czy trzeba grać??? Czy żeby żyć trzeba być dobrym aktorem? (dalej…)