Dni Wałbrzycha
Za nami pierwszy z trzech dni naszego miejskiego - jakby na to nie patrzeć - święta, czyli Dni Wałbrzycha. Impreza odbywa się na stadionie przy ulicy Kusocińskiego na Piaskowej Górze. Bo niby gdzieżby indziej mogła ;). W każdym razie ludzi sporo (jak to na darmowych koncertach - kto by sobie mógł odmówić?), najwięcej chyba jednak w… czeskim wesołym miasteczku stojącym tuż obok stadionu. A na samym festynie nieodłączne jego elementy, czyli nawalona młodzież, mordobicie i nieśmiertelny zespół Niebo (co my byśmy bez nich zrobili?). Do tego stoiska z różnymi nieprzydatnymi gadżetami, trochę żarcia, oczywiście kraniki z których lało się obficie piwo Piast - słowem, dla każdego coś dobrego. Atmosfera, mimo wybryków nieokiełznanej młodzieży i tak dość przyjemna. Hey - główna gwiazda dnia pierwszego - został przyjęty entuzjastycznie, ludzie się pobujali, czasem nawet pośpiewali. Ogólnie wałbrzyszanie nie przynieśli wstydu (czego nie można powiedzieć o niegdysiejszym koncercie Szymona Wydry, który to Szymon został przywitany gromkim “wypier****j!” i butelkami po piwie).
Dziś drugi dzień imprezy, a gwiazdą wieczoru ma być zespół (?) Velvet (?!). Kimkolwiek ona/on/oni jest/są*(?). Ciekawe tylko czy przypadkiem odbywający się tego dnia w Szczawnie Zdroju Puchar Polski w 4X nie odbierze tej imprezie ludzi. W każdym razie dla miłośników piwa- na Słonecznej Polanie też będzie go pod dostatkiem. Jak zawsze imprezę obsługuje w tym względzie niezawodny Pub Dwunastki z Rynku ;).






Zastanawie mnie tylko dlaczego w drugi dzien gwiazdą wieczoru będzie/jest “Velvet”… a nie np. “Trzeci Wymiar”… Impreza dobrze zabezpieczona (czasami aż przesadnie…)
Piter — 06-09-2008 @ 12:50
wybieram 4cross
Bob — 06-09-2008 @ 14:08
Też wybrałem 4X. I zgodnie z przewidywaniami - ludzi było mniej. Ale to dobrze, przynajmniej można było zdobyć dobre miejsce do oglądania zawodów ;)
Mateusz Kaszubski — 07-09-2008 @ 11:03
Krzysztof K. to chyba tylko dla ochroniarzy śpiewał… Czy był ktoś może i stał w strugach deszczu? :>
Mateusz Kaszubski — 07-09-2008 @ 22:25
Podobno ktoś był… Ale bez rewelacji..
Piter — 08-09-2008 @ 05:37
ja sobie odmówilem ;)
Pan Tomasz — 08-09-2008 @ 13:50
Na Krzysiu Krawczyku byłem i śpiewałem ze znajomi, wraz z nim :)
Kefir — 11-09-2008 @ 22:09