Wałbrzyska demokracja
Zachęcony przez osoby, które miały okazję być czy to na posiedzeniu Rady Miejskiej czy też którejś z jej komisji, postanowiłem sam przekonać się jak to wygląda. Wprawdzie można zapoznać się z protokołami z posiedzeń RM, jednak to tylko suchy zapis.

Wybrałem się na nadzwyczajne posiedzenie Rady, które miało miejsce w dniu 24. września br. a jej głównym punktem obrad była informacja Prezydenta Miasta w sprawie zaniechania czynności związanych z odzyskaniem na drodze sądowej –bezprawnie wypłaconych pieniędzy w kwocie 138 531 zł z budżetu miasta, ówczesnemu Wiceprezydentowi miasta - Romanowi Ludwiczukowi w latach 2003-2004.
Muszę przyznać, że podpatrywanie radnych, prezydenta i jego świty w trakcie tego posiedzenia było całkiem interesujące. I to nie tylko z powodu gorącego i nośnego politycznie tematu, który sprawia że każdy może mieć swoje 5 minut nawet w ogólnopolskich mediach! Niewątpliwie pójście na obrady RM to znakomita okazja do tego, by na własne oczy przekonać się nie tylko jak radni wyglądają (bo wielu z nich jest raczej mało rozpoznawalna), ale co najważniejsze - jak pracują, jak się zachowują i jakie rzeczywiście mają poglądy. Nawet jaką mają kulturę osobistą. A kultura wielu była wystawiana na ciężkie próby. I tak posiedzeniom towarzyszyły mniej lub bardziej ironiczne dogryzania oponentom, śmiechy ze słów tego czy owego radnego (z jednego śmieją się dość często także sami Wałbrzyszanie, ale może bez nazwisk ;)), krzyki, itp. Temperatura rosła czasami do tego stopnia, że dało się słyszeć słowa niekoniecznie uważane za przejaw wysokiej kultury, jakiej się po osobach na takich stanowiskach spodziewamy. W sumie można te obrady uznać za mini Sejm - dzieje się dokładnie to samo. I tak samo jak w Sejmie tak i na tychże obradach nie udało się mi dowiedzieć niczego więcej nad to co wyczytałem w lokalnej prasie na temat całego zajścia z Senatorem Ludwiczukiem. Ale jak już wspomniałem, była to kolejna szansa na 5 minut w mediach. Oh nie, przepraszam. Senator Ludwiczuk przeprosił za całe zajście. Tego w mediach jeszcze nie było. Chyba.
Gdyby ktoś chciał się wybrać, a był nieco onieśmielony lub uważał, że trzeba spełnić jakieś wymagania, by móc pojawić się na obradach RM przytoczę fragment biletu wstępu (Ustawa z dn. 8 marca 1990r. samorządzie gminnym wraz z późniejszymi zmianami):
Art. 11b.
1. Działalność organów gminy jest jawna. Ograniczenia jawności mogą wynikać wyłącznie z ustaw.
2. Jawność działania organów gminy obejmuje w szczególności prawo obywateli do uzyskiwania informacji, wstępu na sesje rady gminy i posiedzenia jej komisji, a także dostępu do dokumentów wynikających z wykonywania zadań publicznych, w tym protokołów posiedzeń organów gminy i komisji rady gminy.
Informacje nt. Rady Miejskiej, nadchodzące jej posiedzenia itp. znaleźć można w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu pod adresem http://bip.um-walbrzych.dolnyslask.pl/index.php?idmp=3&r=o.





hehe ta sesja RM była taką mikro skala posiedzen sejmowcyh. Temat na którym niektórzy chcieli zbic kapital polityczny. Fajnie, ze wybralismy sie na ta sesje, wrzuc jakies zdjecie :)
Pan Tomasz — 26-09-2008 @ 20:41
może pamiętacie jak głosował nowy radny?
Mały — 27-09-2008 @ 12:37
A ja pierd…. demokrację panie Kaszub. Tu potrzebny jest zamordyzm i te bydło pańską ręką ktoś powinien trzymać
Assasin — 02-10-2008 @ 11:04