Złe słowo niemieckie
Dzisiaj to będzie o tym jak nie lubię Słowa Polskiego, obecnie Polska Gazeta Wrocławska, która z Polską ma tyle wspólnego ze umieściła ją sobie w nazwie, a z dobrymi obyczajami ma tyle wspólnego co koń z koniakiem.
Zauważcie, ze jak się w Wałbrzychu wydarzy coś dobrego to tytuły krzyczą “Cud na Dolnym Śląsku” itp. a dopiero małym druczkjiem dopisane jest, że rzecz miała miejsce w Wałbrzychu. A przykład to np. artykuł o odnalezionych taśmach z czasów II Wojny Światowej. http://walbrzych.naszemiasto.pl/wydarzenia/994299.html
A gdy zdarzy się jakaś tragedia, lub coś z półki kryminalnej tytuły brzmią: “Wałbrzyszanin skatował małe dziecko”, “Złodziej z Wałbrzycha złapany” itd. itp.
O co im kurna chodzi?







To samo robi Wyborcza. Dziś artykuł: http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6569547,10_tys__wroclawian_pisalo_mature_z_polskiego.html
Wiadomość dnia, że 10 000 Wrocławian pisało maturę. O tym, że 40 000 Dolnoślązaków ją pisało nie warto pisać. Jak w rankingu liceów nasze biją 90% wrocławskich liceów na łeb na szyję, to piszą rok w rok o sensacji. Ostatni ranking Polityki pokazał 500 największych firm polskich. Zrobili też kilka rankingów regionalnych. Proszę zobaczyć, jak wygląda ranking polskich eksporterów: http://www.lista500.polityka.pl/rankings/export w czołowej osiemdziesiątce są TRZY wałbrzyskie firmy plus Faurecia na dziesiątym miejscu zaliczona do Grójca! Żadna firma warszawska nie eksportuje tyle, co największy polski eksporter. Wałbrzych ma dwóch (choć tak naprawdę trzech) eksporterów wśród 50 największych polskich eksporterów. Tylko Katowice, Warszawa i Wrocław mają więcej firm w czołowej pięćdziesiątce. Mniej od nas ma takich firm np. Łódź, Gdańsk, Lublin czy Szczecin. Wśród 81 największych eksporterów mamy 3 firmy (choć naprawdę to 4) - więcej ma TYLKO Warszawa i Katowice. Dla porównania: Bydgoszcz ma ich ZERO. Takie przykłady można mnożyć, tylko czy KTOKOLWIEK widział, by regionalne (dolnośląskie) media o tym pisały?!
ja — 04-05-2009 @ 19:35
No to o co im chodzi, to zwykła nieudolność pismaków (zwanych przez mojego kolegę cienkopisami) czy jest w tym jakieś głębsze dno?
Assasin — 04-05-2009 @ 21:38
Nie wiecie o co chodzi ? To wrocławska propaganda sukcesu, lobby wrocławskie. Jeśli sukcesy to Wrocław albo Dolny Śląsk bo kto będzie pisał o jakimś tam W-chu. Wałbrzych stawiany jest teraz na równi z Boguszowem-Gorcami czy Świebodzicami a Wrocław to metropolia. Do takiego schematu dopasowują się media a szczególnie Fakty, Słowo czy Wyborcza.
Piter — 06-05-2009 @ 16:09
Wałbrzych jest potrzebny pismakom, bo ma opinię miasta nędzy i rozpaczy i nie należy tego stanu rzeczy zmieniać, bo nie będzie o czym pisać. “X zabił dziecko w Wałbrzychu” brzmi znacznie lepiej i lepiej się sprzedaje niż “Wałbrzych liderem w X”…
Mateusz Kaszubski — 06-05-2009 @ 17:30