Kto jeździ rowerem do pracy trasą wokół Borowej?

Mateusz Kaszubski | blog: głos mieszkańca | 5 lipca 2009

Pogoda zrobiła się naprawdę piękna i nie dziwi widok mnóstwa rowerzystów poruszających się po mieście.  Generalnie jeżdżą po chodnikach, choć nie mogą lub po ruchliwych ulicach narażając się tym samym na ryzyko poważnego wypadku albo co najmniej na “słowną naganę” ze strony kierowców. Dlaczego? Bo ścieżki rowerowe w mieście nie istnieją i - jeśli trzymać Prezydenta Kruczkowskiego za słowo - nie powstaną. I jak tłumaczył Pan Prezydent w jednym z wywiadów udzielonych Nowym Wiadomościom Wałbrzyskim [...]budowa ścieżek to spory koszt. Poza tym trudno sobie wyobrazić, by rowerzyści podróżowali wzdłuż głównych ciągów komunikacyjnych, na przykład ulicą Wrocławską. Oczywiście, że trudno sobie wyobrazić podróż Wrocławską. Nie ma ścieżek, to kto zechce ryzykować zdrowiem lub życiem? Oczywiście są rowerzyści, którzy codziennie udowadniają, że przejazd tą i innymi ulicami miasta jest możliwy, ale…

Site map

Czy wymóg naszych czasów, jakim są ścieżki rowerowe zostanie spełniony w Wałbrzychu? Czy można liczyć na coś więcej niż ścieżka donikąd wiodąca wzdłuż ulicy Uczniowskiej? Przy obecnym oporze ze strony władz - nie. Ale może uda się kiedyś coś “wywalczyć”. Póki co rowerzystom pozostaje nierówna walka z ruchem ulicznym.

Dla chętnych dowiedzenia się co ma wspólnego tytuł tego wpisu do samej jego treści odsyłam do pisma wysłanego do Prezydenta Miasta Wałbrzycha z wnioskiem o budowę ścieżek rowerowych w ciągu planowanej obwodnicy miasta i błyskotliwej odpowiedzi na to pismo Pana Prezydenta Sosińskiego, dla którego - przynajmniej tak wynika z jego treści - ścieżka rowerowa poprawiająca komunikację w mieście jest tym samym czym trasa rowerowa wytyczona w okolicznych lasach do celów rekreacyjnych…

Pismo
Odpowiedź s.1
Odpowiedź s.2

Chcecie wiedzieć więcej o tym, co dzieje się w mieście w kwestii poprawy infrastruktury rowerowej? Odwiedzajcie wątek dotyczący komunikacji rowerowej na forum InvestMap.pl ;)

Żeby tak…

Assasin | blog: głos mieszkańca | 1 lipca 2009

A dziś mały wpis bo mi się wymiękło jak to zobaczyłem. Plac Marceliny Darowskiej to wiecie, który to jest? To jest taki pierwszy jak się wjeżdża od Kamiennej Góry. No i na tym placu wystrzyżono zieleń i postawiono ustrojstwo coby witało przyjezdnych. I tak na sam wjazd mamy całkiem ładny widok. Żeby jeszcze te drogi były jakies normalne. Ciekawe jak długo to wytrzyma i czy nikt tego nie ukradnie albo nie zniszczy. W każdym bądź razie brawo MZUK, który jakoś się stara ,żeby to miasto wyglądało. Żeby tak Kruczkowski i Skrętkowicz byli MZUKami.

  

Co to za budowla?

IX860 | blog: głos mieszkańca | 14 czerwca 2009

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Fiutasiewicz i Hamburger

Assasin | blog: głos mieszkańca | 2 czerwca 2009

Fiutasiewicz i Hamburger tak miało być, ale okazało się ze jest jeszcze Walewska. Ale od początku.

Jest taki jeden, nazwijmy go umownie Fiutasiewicz co zachciało mu się nasze miasto na swój pokręcony sposób przyozdabiać. Wykleił wiadukty, ściany, skrzynki zakładu elektrycznego etc. etc. w swoje plakaty. A jak się tłumaczył w jednej z gazet, której nie lubię (już tłumaczę dlaczego czytam gazetę, której nie lubię - mój wujek pytał zawsze: Jaki język obcy najlepiej znać? Angielski - mówię, bo to nowoczesna łacina. Nie, mówi wujek - ruski, bo język wroga trzeba znać.) Otóż tłumaczył, że to ludzie z jego sztabu tak wykleili. A ja mówię że jak pan nie umiesz sobie dobrać ludzi to nic pan nie umiesz. Świnie pasać, a nie do  europarlamentu.

      

Druga, to pani Hamburger, która zasłynęła swego czasu wypowiedzią, w której głosiła, żeby Wrocław zmienił nazwę na bardziej europejską, np. Breslau. Celem miało być promowanie miasta i to żeby nazwa trafiała do turystów, gdy tymczasem sami mieszkańcy wymyślili wdzieczną nazwę Wroc’love. Czyż nie wdzięczna nazwa? I czy nie idiotka ta Hamburger? A ona z kolei w trosce żeby się budynki nie pozawalały na Sobięcinie, pokleiła je swoimi plakatami. Patrzcie, jeszcze nie wybrana a już o remonty dba.

Site map

I tu właściwie mogłaby sie kończyć ta bajeczka gdyby nie pani Walewska, która się podpięła pod Fiutasiewicza na Starym Zdroju i się równo z nim do ścian przykleiła. Czyli wychodzi że nieważne czy PO czy PIS i tak mamy w rujnowaniu naszego miasta POPIS.

A teraz idźcie wszyscy i swoją prawdę głoście. Do widzenia.

Furmanką do Parlamentu Europejskiego

Assasin | blog: głos mieszkańca | 27 maja 2009

Pomysłowość kandydatów do Parlamentu Europejskiego zdumiewa mnie. Desperacja w wyścigu do unijnego koryta może przybierać różne formy. I tak można do PE wybierać się furmanką:

I tak z nieszkodliwego, cichego filozofa, p. Tutaj stał się mecenasem sportu - Turniej siatkówki o puchar prezesa Zamku Książ czy organizatorem życia kulturalnego - festyn na Piaskowej Górze. Poproszę wybory co trzy miesiące - będzie coś się działo.

W kolejnym wpisie o pewnym bałwanie, co to jego plakaty zdobią nasze miasto w miejscach, w których nie powinny.

« Wstecz | Dalej »

Polski Wordpress
Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress




użytkownicy online: 20