Jak tak dziś zobaczyłem na ulicy biednego Ikarusa linii 12, który był tak załadowany, że tyłem niemal jechał po ziemi, jak ledwo ruszał z przystanku, jak na wysokości starej zajezdni na Wrocławskiej nieomal nie poddał się w walce z obciążeniem, jak pewne jego części ciągnęły się pod podwoziem po asfalcie, to aż się ucieszyłem, że:
(dalej…)
Że skomercjalizowali linię nr 3, że chcą likwidować linię nr 2 (ZDiK informuje, iż była to plotka), że nie będzie czym dojechać na zakupy do Auchan, że na Beethovena teraz też nie ma jak dojechać, że autobusów jest mało i że „nyski” tylko przeszkadzają (to nic że i tak z nich korzystamy). Można wymieniać tak pewnie bez końca ile to przeciętny Wałbrzyszanin marudzi na komunikację miejską i jej włodarza, czyli gminę. (dalej…)