Mieszkańcy są najważniejsi

kaszub | Kaszub | 8 marca 2008

To hasło rozpoczyna krótki tekst na stronie głównej internetowego portalu „WAŁBRZYCH moje miasto” (www.walbrzych-mojemiasto.pl) - kolejnej inicjatywy, która miała swój początek w Urzędzie Miasta (czy się mylę?). Nie da się ukryć, iż fakt, że mieszkańcy są najważniejsi (a przynajmniej być powinni) pisać i przypominać nikomu nie trzeba. Chociaż…? Strona ta powstała by przybliżać Wałbrzyszanom sam Wałbrzych, by budować tożsamość Wałbrzyszan. (dalej…)

147.380

kaszub | Kaszub | 19 lutego 2008

Tyle właśnie złotych wynosi kwota wydatków jaką zaplanowano w tegorocznym budżecie miasta na turystykę. To aż bagatela 0,05% wydatków ogółem! Na co ta „astronomiczna” kwota zostanie wydatkowana? Wedle informacji zamieszczonych w jednym z załączników do budżetu w ramach działu 630 (czyli turystyki) czytamy, iż w ramach działu zaplanowano środki na dofinansowanie upowszechniania turystyki, w tym między innymi na:
· prowadzenie Centrum Informacji Turystycznej,
· oznakowanie turystyczne miasta,
· wydatki na kontynuację projektu Miasto MTB,
· zakup oznakowań, tablic i szlakowskazów,
· aktualizację i utrzymanie serwisu internetowego www.turystyka.walbrzych.pl,
www.mtb.walbrzych.pl

Czyli niewiele tego. Turystów do zahaczenia o Wałbrzych nie zachęci, na zmianę wizerunku miasta też nie pozwoli. A niestety Wałbrzych zyskał darmowy rozgłos jedynie dzięki biedaszybom, z których teraz słynie w całej Polsce i staje się przedmiotem docinek mieszkańców innych miast. O przepraszam, skłamałem, wśród kierowców, zwłaszcza tych którzy w długie trasy wybywają, zyskał sławę dzięki „wspaniałym” drogom jakich ci u nas w mieście dostatek. Nawet słynny Zamek Książ, który z roku na rok odwiedzany jest przez coraz większe rzesze turystów, a który to załapał się nawet do reklamówki emitowanej swego czasu na CNN, nie jest w stanie wiele miastu pomóc. Zwłaszcza, że większość odwiedzających przyjeżdża do Książa, by potem udać się wszędzie tylko nie do Wałbrzycha…

Największą bolączka miasta jest chyba brak promocji i spójnej kampanii marketingowej (w zasadzie to nie ma chyba żadnej albo jest szczątkowa). Wystawianie się na targach turystycznych w Berlinie, Hradec Kralove czy Poznaniu to na pewno dobre posunięcia, tylko co z tego skoro nie przekłada się to w większym stopniu na przyjazdy turystów do naszego miasta? A turystyka to ogromna szansa dla Wałbrzycha. WSSE będzie funkcjonowało może z dekadę i co później?

A przecież mamy do zaoferowania wiele. Bo przecież Wałbrzych to nie tylko Książ czy Palmiarnia (o której to w lokalnej prasie głośno ostatnimi czasy). Wykorzystanie górniczej historii czy terenów do rekreacji powinno być naszym atutem Z tych, ale zapewne i innych rzeczy, można stworzyć silny produkt marketingowy nie tylko na skalę regionu, ale przynajmniej kraju. Myślę, że pójście w stronę miasta dla aktywnych turystów byłoby pomysłem co najmniej dobrym. Mamy tereny nadające się do turystyki rowerowej, pieszej, narciarstwa i wielu innych. Trzeba tylko umiejętnie to wykorzystać i konsekwentnie działać.

I choć Wałbrzych nie ma raczej szans na to by stać się ośrodkiem turystyki na miarę Karpacza czy Szklarskiej Poręby (chociaż kto wie?), to jednak nie wykorzystanie korzyści jakie płyną z tej gałęzi gospodarki jest posunięciem przynajmniej dziwnym. Jest to rynek, który zawsze odpowie na potrzeby turystów (bo ci chętnie pozostawiają swe pieniądze jeśli tylko mają gdzie), lecz bez aktywnej pomocy ze strony miasta i podjęcia odpowiednich działań sytuacja nie ulegnie zbytnio zmianie. A te 147.380zł? To na parę billboardów może starczy…

Wałbrzych Miasto… MTB?

kaszub | Kaszub | 6 lutego 2008

Od trzech (? – poprawcie mnie jeśli się mylę) lat Gmina Wałbrzych prowadzi program o wiele mówiącej nazwie „Wałbrzych Miasto MTB”. Nasuwa się jednak pytanie: a cóż to jest?I tu pojawia się problem, bo na stronach internetowych programu (www.mtb.walbrzych.pl), Urzędu Miasta (www.um.walbrzych.pl) czy Biuletynu Informacji Publicznej Wałbrzycha (http://miasto.walbrzych.sisco.info/) żadnej informacji na ten temat nie udało mi się odnaleźć. Ale nie wydaje się, by był to „projekt – widmo” w którym utopiono ogromne ilości kasy i tyle. W każdym razie, jeszcze nie. O tym, że program jest i funkcjonuje możemy się przekonać spacerując w okolicach hali OSiR czy SP nr 22 na 11-go listopada, gdzie widnieją (widniały?) tablice informujące o tymże programie. Czy coś jeszcze? Na wspomnianej wcześniej stronie internetowej programu mamy podanych trochę informacji nt. bieżących imprez kolarskich (wiele tego nie ma, a ostatnia aktualizacja była robiona chyba gdzieś w okolicach listopada. Trudno to jednoznacznie stwierdzić, bo przy żadnym artykule nie ma dat…), trochę informacji o trasach rowerowych (szacuję, bo nie raczono podać takiej informacji, iż będzie ich łącznie około 100km), zdjęcia w galerii i coś o treningach dla bardziej zapalonych rowerzystów, którzy biorą sobie sport do serca. I tyle. Oh nie, zapomniałbym – jest forum, które jakby nie żyło… No tak, ale nie ma się co dziwić, że na portalu tym wieje nudą i nic się szczególnego nie dzieje. Z tego, co niegdyś udało mi się dowiedzieć, całym tym programem zajmuje się osoba, która wpadła na ten, co tu ukrywać, bardzo dobry pomysł. Jest tylko jeden problem. Po prostu dorzucono jej obowiązków, nie wyodrębniając zbytnio specjalnego stanowiska czy czegoś w tym stylu. Więc nie ma się co dziwić, że strona funkcjonuje jak funkcjonuje, a sam program nie jest znany bliżej większej ilości Wałbrzyszan, czy samych rowerzystów. A szkoda, bo można by czerpać z tego same profity. (dalej…)

Polski Wordpress
Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress