Po raz kolejny nocne zawody Pucharu Polski w Four Crossie (czy jak kto woli 4X) zgromadziły na szczawieńskim torze na Słonecznej Polanie rzesze fanów sportów extremalnych (okrojone tym razem przez “konkurencyjny” festyn na Piaskowej Górze) jak i zwykłych ciekawskich rządnych mocniejszych wrażeń, niż te które dostarcza nam telewizor czy butelka piwa.
Zawody odbywające się na torze w Szczawnie Zdroju (należy nadmienić, że uznawanym za najlepszy w Polsce) ściągają do nas z roku na rok coraz to znakomitszych zawodników (jak chociażby 4-krotnego Mistrza Świata i 5-krotnego zdobywcę Pucharu Świata w 4X Briana Lopes’a czy naszego południowego sąsiada, obecnie 7. zawodnika na Świecie, Czecha Kamila Tatarkovica, który z resztą wygrał wczorajsze zawody). (dalej…)
Za nami pierwszy z trzech dni naszego miejskiego - jakby na to nie patrzeć - święta, czyli Dni Wałbrzycha. Impreza odbywa się na stadionie przy ulicy Kusocińskiego na Piaskowej Górze. Bo niby gdzieżby indziej mogła ;). W każdym razie ludzi sporo (jak to na darmowych koncertach - kto by sobie mógł odmówić?), najwięcej chyba jednak w… czeskim wesołym miasteczku stojącym tuż obok stadionu. A na samym festynie nieodłączne jego elementy, czyli nawalona młodzież, mordobicie i nieśmiertelny zespół Niebo (co my byśmy bez nich zrobili?). Do tego stoiska z różnymi nieprzydatnymi gadżetami, trochę żarcia, oczywiście kraniki z których lało się obficie piwo Piast - słowem, dla każdego coś dobrego. Atmosfera, mimo wybryków nieokiełznanej młodzieży i tak dość przyjemna. Hey - główna gwiazda dnia pierwszego - został przyjęty entuzjastycznie, ludzie się pobujali, czasem nawet pośpiewali. Ogólnie wałbrzyszanie nie przynieśli wstydu (czego nie można powiedzieć o niegdysiejszym koncercie Szymona Wydry, który to Szymon został przywitany gromkim “wypier****j!” i butelkami po piwie).
(dalej…)
Za tydzień rozpoczyna się XII już edycja największego święta rowerowego w Polsce, czyli Lech Bike Festival, znanego lepiej jako po prostu Festiwal Rowerowy. W dniach od 7 do 10 sierpnia okolice dolnej stacji wyciągu na Szrenicę w Szklarskiej Porębie staną się mekką rowerzystów z Polski i Europy, którzy, zapewne jak zawsze, ściągnął tłumnie, by spotkać się ze swymi zapaleńcami “po fachu” i spróbować swych sił w jednej z kilku konkurencji. Impreza ta to nie tylko wspaniała okazja do tego, by sprawdzić swe siły na zawodach, ale również by dobrze się bawić wieczorami w wytrawnym gronie rowerzystów. Oczywiście Festiwal to również świetna okazja do tego, by po promocyjnych cenach zakupić co nie co sprzętu do swego ulubionego bicykla;)
Naprawdę warto być na miejsu przez cały czas trwania Festiwalu, choć dla tych, którzy wciąż nie mają zarezerwowanego noclegu może się to okazać niemal niemożliwe. Oczywiście pozostaje możliwość rozstawienia się gdzieś z namiotem lub załatwienia sobie noclegu w znacznej odległości od terenu Festiwalu. Dla tych którym nie uda się załatwić żadnego noclegu lub nie mają ochoty/możliwości bycia tam przez tych parę dni proponuję chociaż jednodniowy wypad. Co roku piękna pogoda ściągała na sobotę lub niedzielę pokaźne rzesze gapiów, którzy uznali, że możliwość obejrzenia rowerowych szaleńców wykonujących karkołomne akrobacje, to całkiem dobra alternatywa dla siedzenia przed telewizorem.
Więcej info na www.festiwalrowerowy.pl a poniżej parę zdjęć z zeszłorocznej edycji Lech Bike Festival.

(dalej…)
Od trzech (? – poprawcie mnie jeśli się mylę) lat Gmina Wałbrzych prowadzi program o wiele mówiącej nazwie „Wałbrzych Miasto MTB”. Nasuwa się jednak pytanie: a cóż to jest?I tu pojawia się problem, bo na stronach internetowych programu (www.mtb.walbrzych.pl), Urzędu Miasta (www.um.walbrzych.pl) czy Biuletynu Informacji Publicznej Wałbrzycha (http://miasto.walbrzych.sisco.info/) żadnej informacji na ten temat nie udało mi się odnaleźć. Ale nie wydaje się, by był to „projekt – widmo” w którym utopiono ogromne ilości kasy i tyle. W każdym razie, jeszcze nie. O tym, że program jest i funkcjonuje możemy się przekonać spacerując w okolicach hali OSiR czy SP nr 22 na 11-go listopada, gdzie widnieją (widniały?) tablice informujące o tymże programie. Czy coś jeszcze? Na wspomnianej wcześniej stronie internetowej programu mamy podanych trochę informacji nt. bieżących imprez kolarskich (wiele tego nie ma, a ostatnia aktualizacja była robiona chyba gdzieś w okolicach listopada. Trudno to jednoznacznie stwierdzić, bo przy żadnym artykule nie ma dat…), trochę informacji o trasach rowerowych (szacuję, bo nie raczono podać takiej informacji, iż będzie ich łącznie około 100km), zdjęcia w galerii i coś o treningach dla bardziej zapalonych rowerzystów, którzy biorą sobie sport do serca. I tyle. Oh nie, zapomniałbym – jest forum, które jakby nie żyło… No tak, ale nie ma się co dziwić, że na portalu tym wieje nudą i nic się szczególnego nie dzieje. Z tego, co niegdyś udało mi się dowiedzieć, całym tym programem zajmuje się osoba, która wpadła na ten, co tu ukrywać, bardzo dobry pomysł. Jest tylko jeden problem. Po prostu dorzucono jej obowiązków, nie wyodrębniając zbytnio specjalnego stanowiska czy czegoś w tym stylu. Więc nie ma się co dziwić, że strona funkcjonuje jak funkcjonuje, a sam program nie jest znany bliżej większej ilości Wałbrzyszan, czy samych rowerzystów. A szkoda, bo można by czerpać z tego same profity. (dalej…)